Wyobraź sobie, że wygłaszasz wypowiedź przed publicznością. Może to być grono słuchające występu w klubie, rekruterzy oceniający cię podczas rozmowy kwalifikacyjnej, czy po prostu przyjaciele z którymi się spotykasz towarzysko. Zastanów się nad tym o czym powiesz, jak powiesz i po co powiesz. Możesz przygotować opowieść według podstawowych zasad storytellingu i zauważyć, że w każdej z tych sytuacji zastosowanie znajdują te same strategie.

Jeśli denerwujesz się na myśl o występie publicznym, musisz wiedzieć, że nie jesteś w tym odosobniony. Ciężko jest stanąć przed publicznością (nawet jednoosobową) i coś powiedzieć. Trema zdarza się nawet osobom, które wypowiadają się publicznie od wielu lat. To normalne, że się człowiek denerwuje. Gdybyśmy rezygnowali z występów do czasu, aż trema zupełnie ustąpi, nikt by nigdy nie wyszedł na scenę.

Kiedy ktoś świetnie sobie radzi przed dużą publicznością, zwykle w pierwszym odruchu myśli, że ma naturalny dar oratorski. Warto znać swoje predyspozycje ale przyjdzie moment, kiedy trzeba będzie się rozprawić z mitem o wyłącznej roli wrodzonego talentu w tym zakresie. Prawda jest taka, że nawet najlepszy występ nie pomoże, jeśli historia jest słaba, a nawet niedoświadczony mówca może trafić do odbiorcy, jeśli ma coś ciekawego do powiedzenia.

Historia Bez Planu

Najlepsza historia została ostatnio opowiedziana przez pewną kobietę podczas spotkania Story Club Cleveland. Na początku chciała tylko wyrwać się na chwilę z domu i wcale nie planowała występu. Przyszła z trzymiesięcznym dzieckiem i kiedy ogłoszono, że każdy może wystąpić, stanęła z nim w którymś momencie na scenie. Podeszła do mikrofonu ze śpiącym dzieckiem na rękach i zaczęła od tego, że jej matka cierpiała na zaburzenia odżywiania. Ona sama jako zawodowa tancerka też miała przez moment niezdrowy stosunek do jedzenia i próbowała to ukryć przed starszą córką. Powiedziała, że dziewczynka niestety też wykazuje niepokojącą skłonność do liczenia kalorii. Wskazując na dziecko śpiące w jej ramionach opowiedziała o swoich obawach i największym lęku, że ono również będzie skazane na ten sam ból i tę samą udrękę, co inne kobiety w jej rodzinie.

Kobieta zadeklarowała przed publicznością, że zamierza otwarcie rozmawiać z młodszą córką o swoich trudnościach z dietą. Dziecko obudziło się w połowie historii, a ona oparła je łagodnie na biodrze. Mówiła cicho i szczerze, a głos jej się łamał. Wszyscy zobaczyli, że w ogóle nie planowała tego występu, a jednak pod wpływem impulsu zdobyła się na odwagę i wyznanie prawdy. Kiedy schodziła ze sceny, słuchacze mieli łzy w oczach.

Można zauważyć, że teoretycznie kobieta popełniła mnóstwo błędów, a mimo to na zakończenie słuchacze uznali, że to była najlepsza opowieść tego wieczoru. Autentyzm historii okazał się istotniejszy, niż najlepsza technika prezentacji.

Kodeks Dobrej Samooceny

Początkującym mówcom często się wydaje, że najpierw trzeba nabrać pewności siebie, a dopiero potem można występować. To nieprawda. Pewność siebie zdobywa się dzięki kolejnym występom, a ona dopiero z czasem się internalizuje. Na początku możesz nie czuć się pewnie, więc będziesz musiał uważać. Gdy robisz wrażenie człowieka pewnego siebie, publiczność odbiera cię jako pewnego siebie, a wtedy nagle stajesz się pewny siebie.

Pewność siebie można podnieść następującymi sposobami:

  1. Przyjmij do wiadomości, że trema to rzecz normalna i niezbędna. Jeśli się nie boisz, to znaczy, że ci nie zależy, a jeśli ci nie zależy, to w twoim wystąpieniu zabraknie niezbędnej energii i opowieść wypadnie blado.
  2. Zdenerwowanie możesz przekuć w ekscytację. To uczucie sprawia, że się denerwujesz, serce ci wali, dłonie się pocą, a w głowie kołaczą się myśli. Wyobraź sobie, że ekscytujesz się przed opowiadaniem swojej historii.
  3. Załóż, że publiczność ci sprzyja. Każdemu zdarzyło się wiercić na krześle i liczyć po cichu na to, że mówcy się uda i nie doświadczy się jego klęski. Taki dyskomfort sprawia, że widząc klasę publiczność wybacza niemal wszystko.
  4. Nie martw się, że coś ci nie wyjdzie. Nawet jeśli zdarzy ci się coś pomylić, po prostu mów. Publiczność nie zna twojej historii i nie zorientuje się, że zrobiłeś błąd, jeśli sam o tym nie powiesz.
  5. Przyglądaj się innym mówcom i obserwuj ich poczynania. Zwróć uwagę na to, jak się zachowują na scenie i co robią, żeby sprawiać wrażenie odprężonych. Przyjrzyj się im uważnie i zastanów się w czym warto ich naśladować.
  6. Przygotuj się do przebywania w określonej przestrzeni fizycznej. Poćwicz w podobnych okolicznościach i wykorzystaj swoje otoczenie. Mów prosto do mikrofonu i połóż na pulpicie notatki, jeśli z nich korzystasz.
  7. Uważaj, co robisz z rękami. Nie chowaj rąk do kieszeni, nie poprawiaj włosów, nie chwytaj elementów odzieży i nie wydłubuj sobie niczego z oczu. Zadbaj o naturalność, a jeśli nie wiesz co zrobić z rękami, trzymaj je wzdłuż boków.
  8. Nie ruszaj nogami. Po wejściu na scenę zajmij konkretną pozycję i jej nie zmieniaj. Nie kołysz się i nie chodź po pokoju. Możesz dziwnie się czuć w zupełnym bezruchu ale ruch mógłby niepotrzebnie rozpraszać publiczność.
  9. Nie zastanawiaj się nad tym, czy publiczności podoba się twoja historia. Nie masz wpływu na to, jak odbiorca zareaguje na twoje przesłanie, tylko na to, czy ono do niego dotrze, czy nie.
  10. Pamiętaj, że twoją historię możesz opowiedzieć tylko ty. Twoja perspektywa, twój głos i twoje doświadczenie zawsze są ważne. Świat chce usłyszeć, co ty sam masz do powiedzenia.

autor: Dana Norris

źródło: Storytelling (nie tylko) w Biznesie … MT Biznes, Warszawa 2021

Poprzedni: