Przestań myśleć, że nie jesteś w stanie ograniczyć wydatków
Badania budżetów domowych przeprowadzone przez Krajowy Urząd Statystyczny wskazują, że w 2017 roku hiszpańskie gospodarstwa domowe przeznaczyły na żywność i napoje bezalkoholowe 14,1% swoich funduszy; więcej wydały tylko na opłaty mieszkaniowe. Codzienna i teoretycznie prosta czynność, jaką jest robienie zakupów, stanowi punkt wyjścia do innych nawyków i praktyk, które mogą się okazać kluczowe dla całej rodziny. Określa na przykład nasze preferencje w kwestii odżywiania.
Rozsądne podejście do zakupów nie tylko ułatwi nam zachowanie zbilansowanej, zróżnicowanej i sensownej diety, ale też ograniczy nasze wydatki. Według badania sfinansowanego przez firmę Albal w Hiszpanii wyrzuca się do śmieci około 20% kupowanego jedzenia. Nie wystarczy zrobienie dobrze przemyślanej listy zakupów – trzeba jeszcze się jej trzymać, poczynając od pierwszej alejki w supermarkecie, gdzie będziesz musiał stawić czoło sztuczkom wymyślonym przez dział marketingu. Oglądaj uważnie produkty wkładane do wózka. A kiedy będziesz za nie płacił w kasie albo rozpakowywał je w domu, sprawdź, czy wszystkie figurowały na twojej liście zakupów. Jeżeli nie, spróbuj poprawić się w następnym tygodniu.
Kiedy już zoptymalizujesz wydatki na żywność, zrób to samo z innymi, które uszczuplają twoje zasoby pieniężne. Te, które nie mieszczą się w kategorii „utrzymanie”, możesz nie tylko ograniczyć, ale wręcz wyeliminować. Nie przestaniesz oddychać, a poprawi się stan twoich finansów. I twoich nerwów.
KAKEIBO
Kakeibo to tytuł japońskiej książki o tym, jak zarządzać domowymi finansami. Tekst najpierw został opublikowany w piśmie kobiecym w 1904 roku. Sto lat później wcale nie stracił na aktualności. Pokazuje, jak zaoszczędzić aż 35% miesięcznych wydatków.
Jedną z kategorii budżetowych, na których skupia się Kakeibo, są wydatki na żywność – należą do największych obciążeń i najłatwiej je ograniczyć. Ponieważ w Japonii nadal płaci się głównie gotówką, Kakeibo zaleca budżetowanie z pomocą kopert. Podziel pieniądze przeznaczone na dany tydzień czy miesiąc i włóż je do opisanych kopert odpowiadających określonej kategorii wydatków. W ten sposób zdecydujesz, na co pójdą twoje środki i ile maksymalnie wydasz na każdą z kategorii. Kiedy w którejś z kopert skończy się gotówka, zostaniesz bez pieniędzy. Dzięki temu uświadomisz sobie, ile wydałeś. Żadnego przekładania z jednej koperty do drugiej!
Metoda owa jest niemal jak zabawa, w której chodzi o to, by pod koniec miesiąca mieć w poszczególnych kopertach jak najwięcej wolnej gotówki, bo ostatnia przeznaczona jest na oszczędności. Posługiwanie się banknotami ma tę zaletę, że są one bardziej namacalne; jeżeli płacimy kartą, możemy robić rachunki na papierze. Ten sam sposób stosował przez kilkadziesiąt lat – daleko od Japonii – jeden z moich wujków. Dzięki temu udało mu się połączyć trudną i niepewną karierę muzyka z utrzymaniem rodziny. Po odebraniu kwartalnych tantiem za swoje kompozycje poświęcał cały dzień na opracowanie domowego budżetu. Wkładał do kopert odpowiednie przydziały, od największych wydatków po tygodniowe kieszonkowe dla trójki dzieci. I cała rodzina dostosowywała się do tego budżetu.
Pozbądź się toksycznego długu
Zacznij od zrobienia listy wszystkich kredytów – łącznie z debetem na karcie. Uporządkuj je pod kątem wielkości i odsetek i sprawdź, czy ich zamknięcie nie wiąże się aby z dodatkowymi opłatami. Kiedy już uświadomisz sobie swoje zobowiązania, zacznij od spłacenia najmniejszej pożyczki. Zachęci cię to do zwrócenia kolejnej i w końcu pozbędziesz się wszystkich. Z finansowego punktu widzenia najlepiej byłoby zacząć od tej o najwyższym oprocentowaniu, żeby przynajmniej skrócić czas spłaty. Praktycznie każdy co najmniej raz w życiu się zadłuża. Pożyczka jako taka nie musi być zła; wszystko zależy od tego, na co ją przeznaczymy. Ekonomiści dzielą długi na złe i dobre. Wytłumaczę, czym się różnią.
D o b r y d ł u g n a d ł u ż s z ą m e t ę p o m a g a n a m s i ę w z b o g a c i ć, bo poprawia naszą sytuację i umożliwia osiągnięcie celów. Jest inwestycją w nas samych, która powinna się zwrócić. Innymi słowy, generuje dochody, dzięki którym możesz spłacić zarówno sumę pożyczki, jak i odsetki. Klasycznym przykładem dobrego długu jest pożyczka na opłacenie studiów, które zwiększą twoje szanse na rynku pracy, czy korzystny kredyt hipoteczny na kupno mieszkania. Jeżeli możesz sobie na niego pozwolić – dzięki niskiej stopie procentowej czy przystępnym ratom – zyskasz nie tylko dach nad głową, ale także nieruchomość, której cena może z czasem wzrosnąć, choć niektóre sytuacje na rynku finansowym pokazały, że nie jest to wcale takie pewne.
Z ł y d ł u g t o t e n p r z e z n a c z a n y n a s p ł a t ę d ó b r, k t ó r e n a d ł u ż s z ą m e t ę n i e z y s k u j ą n a w a r t o ś c i. Ogołacasz jedynie swoje konto i poświęcasz znaczną część życia na spłatę kredytu. Możesz zaciągnąć taki dług w razie chwilowego zapotrzebowania na gotówkę, ale nie bierz kredytu po to, żeby wyjechać na luksusowe wakacje, zorganizować huczną imprezę czy kupić samochód z potężnym silnikiem. Odsetki mogą być czterokrotnie wyższe niż w przypadku hipoteki. Jeżeli masz tego rodzaju dług, jak najszybciej się go pozbądź. Uwierz mi: drogo cię będzie kosztował. Zlikwiduj go, chyba że miałbyś głodować albo wyczyścić konto ze środków potrzebnych na nieprzewidziane wydatki.
Toksyczny dług zatruwa twoje finanse. Jeżeli nadal cię nie przekonałam, może ułatwi to przedstawiona poniżej symulacja. Jest bardzo prosta, ale pomoże ci, jeżeli potrzebujesz dodatkowej motywacji.
Wyobraź sobie, że masz kredyt konsumencki o oprocentowaniu w wysokości 15%. Mimo to kupujesz nowy telefon. Nawet jeśli płacisz za niego od ręki, to wydajesz pieniądze, które powinieneś przeznaczyć na amortyzację kredytu, by zmniejszyć kwotę długu i w końcu całkowicie go zlikwidować. W ten sposób telefon kosztuje cię o 15% drożej.
Generalnie rzecz biorąc, o d s e t e k m i e s i ę c z n y c h d o c h o d ó w n e t t o p r z e z n a c z a n y n a s p ł a t ę d ł u g ó w n i e p o w i n i e n p r z e k r a c z a ć 35%. Wszystko jedno, czy chodzi o kredyt hipoteczny, raty za samochód, kartę kredytową czy inne pożyczki. L e p i e j m i e ć d ł u g p o d k o n t r o l ą n i ż p o z w o l i ć, ż e b y p r z e j ą ł k o n t r o l ę n a d t o b ą.
Jeśli po przeprowadzeniu diagnozy okaże się, że przekroczyłeś niebezpieczną granicę i dosłownie toniesz w długach, uświadom sobie powagę sytuacji i poszukaj rozwiązań.
Negatywne skutki takich sytuacji nie ograniczają się do zawartości portfela, ale zazwyczaj odbijają się także na całej rodzinie, relacjach z innymi osobami, a nawet zdrowiu psychicznym. Jeżeli nie wiesz, jak spłacić raty, bo nie jesteś już w stanie bardziej obciąć wydatków, awaryjnym rozwiązaniem, żeby wyjść na prostą, może okazać się konsolidacja długu. Operacja ta polega na połączeniu wszystkich zaciągniętych pożyczek i kredytów w jeden, dzięki czemu miesięczna rata będzie niższa niż suma rat, które spłacaliśmy wcześniej. Nie ufaj jednak ślepo firmom, które zachwalają konsolidację długu jako cud finansowy. Przestudiuj uważnie ich ofertę, żeby nie paść ofiarą lichwy.
Uświadom sobie, że w życiu nie ma nic za darmo. Ceną tego awaryjnego rozwiązania będzie wydłużenie okresu amortyzacji, a tym samym wzrost całkowitego kosztu kredytu. Poza tym taka operacja zwykle bywa droga, dochodzą bowiem opłaty za odstąpienie od umowy pożyczki i za otwarcie nowego kredytu. Jeżeli decydujesz się na konsolidację długu, miej przygotowany plan oszczędzania. Istnieją też inne możliwości, jak przedłużenie okresu kredytowania (o ile ten objęty umową nie jest zbyt długi) czy pozyskanie kolejnego kredytu, ale każda opcja wymaga uważnego przestudiowania.
Nie konsumuj na kredyt
J e ż e l i r o z w a ż a s z z a k u p c z e g o ś, z a c o n i e j e s t e ś w s t a n i e z a p ł a c i ć o d r ę k i, t o z n a c z y, ż e n i e m o ż e s z s o b i e n a t o p o z w o l i ć i ż e p r a w d o p o d o b n i e w c a l e t e g o n i e p o t r z e b u j e s z. Jak mogłeś się już przekonać, zaciąganie kredytu na zakup mebli lub motocykla czy na wakacje all inclusive niesie ze sobą pewne konsekwencje.
N i e p o ż y c z a j p i e n i ę d z y, ż e b y u t r z y m a ć o b e c n y p o z i o m ż y c i a. P o p r o s t u g o z m i e ń.
Większość banków oferuje możliwość rozbicia długu na karcie kredytowej na raty – co miesiąc spłacasz określoną kwotę albo procent zadłużenia. Ale nie oszukuj się, skutki są takie same jak przy zaciągnięciu pożyczki konsumenckiej. Fakt, że jest to rozwiązanie prostsze i szybsze, czyni je jeszcze bardziej niebezpiecznym, bo zachęca do tego, by kupować bez zastanowienia, beztrosko.
Zapłać teraz i ciesz się później
Nie daj się złapać w pułapkę „kup teraz, zapłać później”. To zbyt łatwe, a tym samym mniej satysfakcjonujące rozwiązanie.
Czytaj więcej po subskrypcji
Poprzedni:






















































