Weź sprawy w swoje ręce – wykorzystaj energię słów i tonu głosu

Zen wolności emocjonalnej polega na nauce odpierania fal negatywności i wzmacnianiu uczuć pozytywnych. Zajmijmy się praktycznym aspektem tych działań i przyjrzyjmy się bliżej wypowiadanym słowom oraz towarzyszącemu im tonowi, czyli obszarom, nad którymi możesz sprawować pełną kontrolę. Wyniki badań Emoto wskazują, że słowa mogą być nośnikiem ożywczej bądź szkodliwej energii – nie ma przy tym znaczenia, czy są one kierowane do innych, czy do samego siebie. Najpierw pojawiają się w twojej głowie, potem chcesz je wyrazić. Gotów, cel, pal! Czasami słowa doprowadzają do wybuchu miłości, innym razem wyładowują uczucia szkodliwe – w każdym przypadku przekazują energię do wyznaczonego celu i wywołują określoną reakcję. Siłę tę możesz wykorzystać w celu konstruktywnym lub destruktywnym. Ale pamiętaj, aby zawsze starać się traktować siebie i innych jak najlepiej.


Słowa niosą energię nadanego im tonu, który może być ciepły lub zimny. Pomyśl sobie, że ton jest muzyką służącą wyrażaniu poszczególnych słów. Postaraj się, aby muzyka ta była dla odbiorcy kojąca – bez względu na to, czy prawisz mu komplementy, czy dzielisz się z nim przykrą prawdą. Podczas rozmów z pacjentami staram się ani na moment nie zapominać, jak pozytywny wpływ na ludzi ma współczujący i kojący ton mojego głosu. Energia ta przyspiesza proces terapii, ułatwia pacjentom zrozumienie moich słów, zwiększa ich poczucie bezpieczeństwa i pozwala im się łatwiej otworzyć. Jeden niewielki docinek lub najmniejsza nawet próba oceny zachowania pacjenta i cała terapia może lec w gruzach. Odrobina współczucia przynosi efekt dokładnie przeciwny.

Wskazówka emocjonalna


Trzeci tajnik w praktyce – poznaj energetyczną moc swoich emocji


Przeprowadź eksperyment intuicyjny: poznaj różnicę między emocjami pozytywnymi i negatywnymi.

W ramach niniejszego eksperymentu twoim zadaniem będzie porównanie dwóch scenariuszy. Zwróć uwagę, jaki wpływ twoje słowa i ton głosu wywierają na twoje ciało i stan emocjonalny. Na wymawianie słów, które za chwilę przedstawię, przeznacz co najmniej kilka minut.


Scenariusz nr 1.

Stań przed lustrem i szczerym, pełnym uznania tonem powiedz sobie: „Wyglądam świetnie i mam fantastyczną osobowość”. Koncentruj się na swoich zaletach. Nie myśl – czuj. Zwróć uwagę na reakcje swojego ciała. Czy łatwiej ci się oddycha? Czy mięśnie pleców i ramion się rozluźniły? Czy czujesz rozluźnienie w brzuchu? Masz więcej energii? Jesteś szczęśliwszy? Czujesz się lżejszy? Bardziej wolny? Zwróć również uwagę na wszelkie inne zmiany.


Scenariusz nr 2.

Stań przed lustrem i najgorszym, najbardziej złośliwym tonem głosu powiedz sobie: „Wyglądam ohydnie i gardzę sobą”. Powinieneś być naprawdę poważny. Podkreślaj swoje negatywne cechy. Jakie teraz są reakcje twojego ciała? Zwróć uwagę na ramiona, brzuch, klatkę piersiową. Masz więcej czy mniej energii? Spinasz się? Twój oddech się spłycił? Wpadasz w depresję? Odczuwane bóle stały się bardziej dokuczliwe? Zwróć uwagę na nowe objawy. Pozostań chwilę w takim nastroju – dzięki temu na dłużej zapamiętasz, jak bardzo toksyczna jest energia negatywnych emocji.
Bardzo sobie cenię to ćwiczenie, bo pozwala ono zwrócić uwagę na fakt, że energia pozytywna i negatywna stanowią swoje dokładne przeciwieństwa. Nie można ich ze sobą pomylić. Sam się zastanów, która z nich bardziej ci odpowiada. Czas dokonać wyboru.

Punktem wyjścia do wolności emocjonalnej zawsze jesteśmy my sami. Słowa, ton głosu oraz pozytywna lub negatywna energia emocji mają olbrzymie znaczenie. Musisz przejąć odpowiedzialność za wibracje, którym poddajesz siebie oraz innych. Kiedy następnym razem ktoś się do ciebie odezwie, zwróć uwagę na reakcje swojego ciała, a nie na reakcje swojego mózgu. Jeśli ktoś kieruje ku tobie pozytywne słowa, a mimo to zaczynasz się wewnętrznie spinać, nie ignoruj swoich fizycznych reakcji. Energia nie kłamie. Staraj się świadomie jej doświadczać. Zaufaj jej i pozwól jej się wyzwolić. – Judith Orloff

źródło: Judith Orloff, Wolność emocjonalna…, 2020