Strategie radzenia sobie z emocjami – ćwiczenia dla dzieci

Problemem w rozwijaniu o obszaru emocji jest brak spektakularnych efektów. Dlaczego? Odpowiednia stymulacja to tak właściwie profilaktyka negatywnych postaw i zachowań. Gdy uczymy dziecko czytania, każda nowa poznana litera cieszy nas i motywuje do dalszego działania. Gdy pracujemy nad myśleniem matematycznym, szybko dostrzegamy postępy w rachunkach i geometrii. Czego możemy oczekiwać od stymulacji emocjonalnej sfery naszego dziecka? Tego, że trudności nie wystąpią lub będą zminimalizowane, a nasz przyszły dorosły będzie rozumiał to,

czego doświadcza on sam i inni, oraz że potrafi wykorzystać tę wiedzę w praktyce. Nie są to zachowania dostrzegalne na pierwszy rzut oka.

Jak to zrobić? To wcale nie takie trudne!

Zabawa

Pamiętaj, że w życiu dziecka najważniejsza jest zabawa – a przynajmniej tak długo, jak się jej domaga. W świecie pełnym gonitw za lepszą pensją i awansem zadbaj o to, by wygospodarować każdego dnia 20 min na wspólną zabawę. Twoją rolą jest aktywnie w niej uczestniczyć na zasadach proponowanych przez dziecko (z zachowaniem bezpieczeństwa). Obserwowanie samodzielnej zabawy nie wystarczy. Wzięcie w niej udziału pozwoli ci dostrzec emocje dziecka i wspierać malucha w pokonywaniu ich. Gdy w waszej zabawie lala płacze, możecie razem pomyśleć, jak poprawić jej nastrój. Gdy płonie dom ludzika Lego – możecie bohatersko przyjść mu z pomocą. Zabawa ma naprawdę wielką moc!

Rozmowa

Przede wszystkim nazywaj emocje, pytaj o nie i dąż do ich zrozumienia. Często, nie będąc wprawnymi psychologami, uciekamy się do rozmów o faktach. Pytamy o to, co się stało, a nie o to, jak dziecko się czuło w obliczu tego, co się zdarzyło. Jeśli dziecko opowiada o czymś, czego nie umie jeszcze nazwać, spróbujmy mu pomóc (delikatnie, dając mu szansę spróbować samodzielnie). Dajmy malcowi poczucie,

że jest uszanowany i zrozumiany. Mów dziecku „rozumiem”, gdy opowiada o swoich emocjach, i parafrazuj je – gdy opowiada: „tupałem nogami, bo byłem zły”, odpowiedz: „tupałeś nogami ze zdenerwowania, rozumiem”. Choć parafraza nie wnosi żadnej nowej informacji do dyskusji, podtrzymuje ją i daje drugiej osobie poczucie bycia zrozumianym.

Wiele szkody wyrządzić może rodzic, który jest emocjonalnie niedostępny dla dziecka. Jednocześnie nadmierne koncentrowanie się na każdym przeżyciu może sprawić, że dziecko stanie się zbyt zafiksowane na punkcie własnych odczuć. Kierujmy się w rozmowach zdrowym rozsądkiem. Jeśli dziecko przewróciło się i otrzepuje spodnie, nie dopytuj, czy czuje ból i jak sobie z nim poradzi. Pewne rzeczy naturalnie ignorujemy.

Wyjaśniając coś dziecku, dobierz język i argumentację do jego wieku. Jeśli trzylatek nie chce się podzielić zabawką, nie tłumacz, że inni czują się rozczarowani, że nie może się zachowywać egoistycznie czy że powinien okazać wspaniałomyślność. Powiedz raczej: „pobaw się jeszcze 10 min, potem podzielisz się zabawką z bratem. A później brat podzieli się z tobą”.

Nie wzmacniaj nieaprobowanych zachowań

Teatr wymaga widza. Jeśli nie ma widowni – przedstawienie dobiega końca. Zatem gdy dziecko próbuje zwrócić twoją uwagę piszczeniem, krzyczeniem lub tupaniem, zignoruj ten protest i nie przywiązuj do

niego większej wagi. Powiedz: „porozmawiamy, jak będziesz gotowy”, i wróć do wcześniejszych zajęć. Jeśli dziecko osiąga swój cel poprzez płacz czy inne próby dziecięcej manipulacji, nie zrezygnuje z nich.

Nie nagradzaj

Roszczeniowych ludzi w naszym otoczeniu jest już dość. Nie ucz dziecka, że dobre zachowanie jest sposobem na to, żeby osiągnąć nagrodę. Nie ucz, że za wykonywanie domowych obowiązków, takich jak sprzątanie po zabawie, spotka je niespodzianka. Choć takie doraźne wzmocnienie przynosi szybki efekt, w dalszej perspektywie pozbawia dziecko motywacji wewnętrznej i uczy, że za każdy dobry gest należy oczekiwać czegoś w zamian.

Nie karz

Jeśli dziecko w przypływie buntu wysypało wszystkie kredki na podłogę i w ramach kary będzie stało w kącie przez kilka minut, to czy następnym razem będzie wiedziało, jak inaczej wyrazić swoją złość? Nie sądzę. Trudno powiązać te trzy elementy ze sobą, szczególnie gdy ma się kilka lat. Zdecydowanie lepszy efekt osiągniemy, wyciągając konsekwencje naturalnie płynące z postępowania dziecka, np. posprzątanie kredek. Jeśli mamy do czynienia z ekstremalnym buntownikiem, który stanowczo odmawia sprzątnięcia rzeczonych kredek, możemy konsekwencje zaostrzyć, mówiąc: „jeśli ty nie sprzątniesz kredek, ja to zrobię, ale skoro o nie nie dbasz – nie będziesz się nimi bawił następnego dnia”. Gdy emocje opadną, wyjaśnijmy dziecku w przystępny dla niego sposób, że nie powinno tak postępować, i wskażmy kierunek działania (powiedzmy, co dziecko może zrobić, gdy jest zdenerwowane).

Stosuj konsekwencje bezpośrednio po zdarzeniu – dziecko, mimo że może pamiętać daną sytuację, nie powiąże wcześniejszych emocji z działaniem wyznaczonym dzień później. Jeśli czujesz, że sytuacja wymaga wyciągnięcia konsekwencji – odbierz dziecku przywilej. Jeżeli zawsze chodzi do wanny z zabawką, wyjaśnij mu, że dziś ten przywilej straci. Zachowaj umiar; odebranie dziecku pluszaka, który pomaga mu zasnąć, byłoby zdecydowanie zbyt silnym działaniem.

Nie odbieraj dziecku tego, na co się umówiliście wcześniej. Jeśli czeka ono na wyjście na łyżwy, które obiecałeś mu tydzień wcześniej, nie łam danego słowa. Konsekwencja powinna dotyczyć codziennych przywilejów, a wyjątkowych nagród tylko w naprawdę szczególnych przypadkach.

Pamiętaj: wszystkie rozmowy z dzieckiem przeprowadzaj wtedy, gdy emocje opadną. Nie tylko te dziecka, lecz także twoje.

Proponuj strategie radzenia sobie z emocjami

Jeśli dziecko wyraża złość w sposób nieaprobowany przez otoczenie lub jeśli nie umie poradzić sobie ze smutkiem, zaproponuj mu gotowe rozwiązanie. Zdenerwowane dziecko może wykonać następujące czynności:

► przytulić się do bliskiej osoby,

► odpocząć w miłym dla niego miejscu,

► rozładować się, tupiąc, drąc papier na kawałki, ściskając poduszkę lub sensoryczną zabawkę-gniotka,

► narysować, zaśpiewać lub pokazać ruchem swoją złość.

Złości nie należy w sobie dusić, ale przede wszystkim nie powinno się rozładowywać jej, krzywdząc innych lub siebie.

Smutne dziecko, aby znaleźć ukojenie, może:

► przytulić się do bliskiej osoby,

► wyrazić swoje emocje na rysunku,

► odpocząć z ulubioną zabawką,

Czytaj

Trudno dzisiaj o ideały i autorytet. Szczerze wierzę, że dla dziecka jest nim każdy rodzic, ale warto dawać przykład również poprzez literaturę. Pozycji jest wiele! Wybieraj opowiadania, w których bohaterowie prezentują wartości moralne – są dzielni, stają w obronie innych, mierzą się z problemami, popełniają błędy i je naprawiają. Pytaj dziecko o jego przemyślenia, porównuj sytuacje z opowiadań z podobnymi zdarzeniami z życia dziecka.

Motywuj dziecko do działań na rzecz innych

Pomóż wraz z dzieckiem bliskiej osobie, zaangażuj je do pomocy przy młodszym rodzeństwie, zachęcaj do dzielenia się. Przedszkolak chłonie wartości, szczególnie poprzez aktywne działanie z rodzicem, który stanowi centrum jego emocjonalnego świata.

Bądź świadomy swojej roli

Dziecko, choć ledwie przerosło wysokość twojego kolana, czujnie obserwuje i nieustannie się uczy. Łatwo można sobie uświadomić, że maluch obserwujący rodzica, który często podnosi głos i jest nerwowy bądź impulsywny, przejmie podobne strategie wyrażania swoich emocji. Bądź sprawiedliwy i honorowy; jeśli umówisz się na coś z dzieckiem i chcesz, by w przyszłości wyrosło na osobę szanującą umowy – dotrzymaj słowa.

Ćwicz przez zabawę

Choć rozwój emocjonalny to nie nauka tabliczki mnożenia i trudno tu o ćwiczenia, jest kilka zabaw, które pozytywnie wpłyną na emocjonalno-społeczną sferę dziecka.

1. Gry planszowe – uczą współpracy, czekania na swoją kolej, doświadczania sukcesu i porażki, a także przestrzegania zasad. Każda gra będzie tu dobrym wyborem – ważne, by grając, przestrzegać kolejności oraz reguł wyznaczonych w instrukcji lub w umowie między graczami.

2. Pantomima – to prosta gra niewymagająca żadnego przygotowania. Rodzic lub dziecko bez użycia słów prezentują jedną z emocji, a zadaniem partnera jest odgadnąć, co to było: np. złość, radość, smutek itp. Im młodsze dziecko, tym bardziej teatralnie i przesadnie powinny być prezentowane emocje.

3. Zabawa z obrazkami – odczytywanie emocji osób przedstawionych na ilustracjach jest trudniejszą wersją zabawy pantomimicznej. Zadaniem rodzica jest wybrać kilka ilustracji, np. z gazety, przedstawiających

ludzi w różnych nastrojach. Zadaniem dziecka jest zgadywać, co mogło się wydarzyć – dlaczego dana osoba czuje radość, smutek bądź złość. Najstarsze przedszkolaki w oparciu o tę zabawę mogą tworzyć historie zawierające przyczynowo-skutkowe ciągi zdarzeń.

4. Zobrazuj emocje – ta zabawa również może stanowić jedną ze strategii radzenia sobie w trudnych chwilach. Do jej zrealizowania potrzebujemy jedynie kartki i kredek. Poproś, by dziecko narysowało złość, radość, smutek i inne znane mu uczucia. Młodsze dzieci z reguły rysują w tym miejscu postać, starsze – tworzą przekazy symboliczne i dobierają adekwatnie kolory.

5. Film – obejrzyj wraz z dzieckiem film animowany W głowie się nie mieści wytwórni Pixar – to jedna z mądrzejszych bajek na ten temat.

6. Alternatywne zakończenie – obserwując zdarzenie, którego zakończenie nie jest aprobowane, próbuj wraz z dzieckiem wymyślić inne możliwe zakończenia lub reakcje bohaterów tego zdarzenia. Ta zabawa będzie naturalnym uzupełnieniem czytanego opowiadania, obejrzanego filmu lub zdarzenia obserwowanego na żywo.

7. „Jeśli jestem…” – to podchwytliwa zabawa. Pytania dotyczące emocji warto uwikłać w codzienność, np. „jeśli jesteś głodny, to…” (możesz zjeść kanapkę), „jeśli jesteś brudny, to…” (musisz się umyć), „jeśli jesteś smutny, to…” (możesz komuś o tym powiedzieć). Zadaniem dziecka jest dokończyć zdanie. W takiej sytuacji dziecko zdecydowanie chętniej wypowie się na temat uczuć.

8. Wymyślone sytuacje – to drobne oszustwo, które pozwoli ci nawiązać wartościową rozmowę z dzieckiem. Możesz powiedzieć: „widziałem dzisiaj płaczącego chłopca na placu zabaw. Zastanawiałem się, dlaczego płakał. Jak myślisz?”. Uważaj jednak, żeby nie brnąć w fantazje zbyt głęboko. Chodzi tylko o to, żeby sprowokować dziecko do rozmowy na temat emocji na innym przykładzie niż jego własny. Dziecko chętnie wypowie się na temat chłopca, dając przykłady własnych powodów do płaczu.

9. Narysuj pomoc – jeśli malec lubi rysować, przygotujcie wspólnie kartkę i kredki oraz wybraną ilustrację przedstawiającą postać dziecka, które potrzebuje wsparcia (wyrażającego złość, strach, smutek lub

zawstydzenie). Zadaniem przedszkolaka jest narysować to, co w tej chwili mogłoby pomóc dziecku. Zabawę można urozmaicić, losując ilustrację spośród kilku zasłoniętych kart (zainteresowanie wzmacnia zaangażowanie dziecka). Alternatywą dla tego zadania jest prezentacja szczęśliwej postaci i rysowanie możliwych powodów do szczęścia.

10. Kalendarz emocji – to przydatna zabawa, jeśli chcemy pomóc tak sobie, jak i dziecku automatyzować rozmowę na temat emocji. Na wybranej przestrzeni (np. kartce A4) rysujemy 28–31 kółek (po jednym na każdy dzień w miesiącu) i każdego dnia prosimy dziecko, by oznaczyło swoje samopoczucie w postaci miny narysowanej wewnątrz okręgu. Zabawa pozwala przyzwyczaić dziecko do dzielenia się zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi emocjami.

Do przedstawionych w tym rozdziale możliwości i ograniczeń przedszkolaków należy podchodzić przez pryzmat konkretnego dziecka – jego doświadczeń, temperamentu i potencjału poznawczego. Z różnych przyczyn nie każde dziecko może być w stanie osiągnąć wszystkie wymienione umiejętności w wyznaczonym czasie – należy wtedy traktować je jako kierunek naszych działań. Nie należy też oczekiwać od przedszkolaka nagłej zmiany – wygaszanie pewnych strategii i budowanie postaw to proces długotrwały, wymagający cierpliwości od osób sprawujących pieczę nad wychowaniem dziecka.

Rozwój emocjonalny, tak jak każdy inny obszar rozwoju, powinien budzić nasze zainteresowanie nie tylko w przypadku trudności. Jego stymulowanie poprzez atrakcyjne dla dziecka aktywności pozytywnie wpłynie na rozwój i będzie owocować w dorosłym życiu.

Monika Sobkowiak

źródło: Jak wspierać rozwój przedszkolaka?…

#arkusze #autyzm #BożeNarodzenie #czytanie #edukacja #ekologia #emocje #godzinawychowawcza #grafomotoryka #integracja #jesień #kodowanie #kolorowanie #kolory #kreatywność #lato #lekcja #logiczne #logopedia #logorytmika #manualne #matematyka #metoda #mindfulness #motoryka #percepcja #przedszkole #psychologia #rewalidacja #rozwój #ruch #rytm #scenariusz #scenariusze #sensoryka #storytelling #szkoła #toksyczni #uwaga #uważność #zabawa #zabawy #zajęcia #zajęciaspecjalistyczne #zwierzęta

Polecam wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s